Fiołkowa konfitura.

Już nieśmiało pojawiły się te kwiatki w naszym ogrodzie. Fiołki o tak uroczym kolorze i niezwykłym aromacie. Są nie tylko zdrowe, ale i smakowite. Zazwyczaj pełnią ozdobę sałatek czy wypieków. Dzisiaj utarte w makutrze z cukrem swój żywot zakończyły. I tak konfiturę stworzyły. Aromatyczną o niebagatelnej barwie. Wyjątkową jak konfitura z róży!

Jeżeli twoja cierpliwość jest delikatna jak fiołki to zdecydowanie odradzam Ci jej przygotowanie. A może pracujesz nad cierpliwością? Wtedy godziny spędzone na zbieraniu i skubaniu kwiatków będą dobrze spożytkowane. Ja mam duże pokłady cierpliwości więc zbieranie czegokolwiek sprawia mi przyjemność. Wyciszam się wtedy. Jak Ty tak nie masz idealnym rozwiązaniem będzie zrobienie syropu lub przecieru z mniszka lekarskiego. Szybko i sprawnie się je zbiera, a smak miodku majowego jest równie wyjątkowy. I ilość przetworów będzie większa niż z maleńkich fiołków.


Porcja: 2-3 małe słoiczki

Czas przygotowania: nieskończony

Składniki:

  • 100 g słoik świeżo zebranych fiołków
  • 400 g cukru
  • 400 ml wody
  • sok z cytryny

1. Fiołki odstawiam na ręcznik czy obrus na jakiś czas aby ewentualne robaczki miały czas uciec. Płatki fiołków ucieram z częścią cukru i sokiem z cytryny w makutrze.

2. Pozostały cukier i wodę zagotowuje. Gdy cukier się rozpuści dodaje utworzony przecier z fiołków. Gotuję aż zgęstnieje.

3. Do wypatrzonych słoików nakładam konfiturę, zakręcam i obracam do góry nogami aż do wystygnięcia. Przechowuje w chłodnym miejscu. Pycha!


Wpadnij również na mój instagram 🤗


Jeden komentarz Dodaj własny

Dodaj komentarz