Jedne z moich ulubionych im nigdy nie odmówię. Chodź nigdy nie mogę się zdecydować czy prosto z wody czy smażone są lepsze. Mieszkając na Ukrainie spotykam tylko te ziemniakami i chodź pochodzą stąd nigdy nie spotkałam ich z domieszką twarogu. Dla mnie to jednak robi wielką różnice zwłaszcza z domowym twarogiem.

Czas przygotowania: 90 minut
Porcja: dla 3 osób jakieś 60 małych pierogów
Składniki:
Farsz:
* 600 g już obranych ziemniaków
* 200 g twarogu
* 1-2 cebulę
* 2 łyżki masła
* 2 łyżki oleju
* świeżo zmielony pieprz, sól
1. Przygotuj ciasto na pierogi według powyższego przepisu.

2. Upiecz ziemniaki w mundurkach do miękkości. Piecz przez około godzinę w 180°C. Możesz również je ugotować w mundurkach.
3. Podsmaż cebulę na oleju. Ziemniaki utłucz razem z twarogiem. Następnie dodaj cebulę, masło, pieprz i sól.


4. Wałkuj kawałki ciasto cienko i wykrój szklanką kółka. Napełniaj farszem i sklejaj wedle uznania. Klasycznie, zawijane czy z falbanką wszystkie wyglądają cudnie.


5. Gotowe pierogi odstaw na tackę podsypaną mąką. Zagotuj wodę z solą i łyżką oleju.

6. Gotuj pierogi minutę od wypłynięcia lub możesz je również zamrozić. Podawaj z podsmażoną cebulką.
A więc kto wygrywa team z wody czy smażone?


